środa, 3 czerwca 2020

04.06.2020 r. (czwartek)

Temat dnia: O czym marzysz?


Poranna rozgrzewka: Tiki Tiki Babeloo Zumba Remix

https://www.youtube.com/watch?v=7NUw9lWJFyE&list=RDuuTLudZ_EEA&index=5


„O czym marzysz?” – rozmowa na temat marzeń dzieci.


Rodzic mówi: Niedawno rozmawialiśmy o chłopcu z Afryki – Josefie. Jakie było jego marzenie? (pójść do szkoły, uczyć się) Czy jego marzenie się spełniło? A jakie są Twoje marzenia? Czy mogą się spełnić? Od czego to zależy? Dziecko wypowiada się na temat swoich marzeń.


„Moje marzenie” – rysowanie świecą i malowanie.


Dziecko na kartce A4 rysuje białą lub kolorową świecą ilustrację przedstawiającą ich marzenie. Następnie zamalowują całą powierzchnię kartki farbą plakatową.



Utrwalenie piosenki "Każdy jest inny".

https://www.youtube.com/watch?v=UrBmQBMnayE


Każdy jest inny
Różny kolor włosów, różny kolor skóry Skośne oczy, piegi - to jest cud natury Mamy różne domy, różne kościoły Wszędzie człowiek może sobie żyć wesoły REF. Każdy jest inny, każdy wyjątkowy Słowa gorszy, lepszy wyrzuć ze swej głowy Choć się tak różnimy miejmy dobre serce Każdy na tym świecie znajdzie swoje miejsce Dobro i szacunek, to jest boomerang Zawsze do nas wraca - serca otwiera. REF. Każdy jest inny, każdy wyjątkowy Słowa gorszy, lepszy wyrzuć ze swej głowy Ja lubię zielony On lubi niebieski My lubimy koty, oni lubią pieski Ale wszyscy razem dobrze o tym wiecie Chcemy być szczęśliwi na tym wielkim świecie

W ciągu dnia pamiętaj o higienie rąk, stosowaniu zwrotów grzecznościowych i samodzielności, głównie podczas ubierania i rozbierania. Zachowaj bezpieczeństwo podczas zabaw w ogrodzie, na podwórku i spacerze.


W dowolnym momencie dnia wybierzcie z rodzicami buźkę, określającą Wasz nastrój.




 Pozdrawiamy! Pani Justyna i Pani Ewa

wtorek, 2 czerwca 2020

03.06.2020 r. (środa)

Temat dnia: Czy mogę kogoś odwiedzić?

Poranna rozgrzewka: zatańcz do piosenki "Jesteś super!"

https://www.youtube.com/watch?v=uuTLudZ_EEA&list=RD7NUw9lWJFyE&index=5


„Jak się zachować, gdy do kogoś przychodzimy i gdy kogoś zapraszamy?” – rozmowa na temat zasad dobrego wychowania na podstawie doświadczeń dzieci i wiersza Kwoka Jana Brzechwy.

Rodzic czyta wiersz lub odtwarza piosenkę "Kwoka" z filmu Akademia Pana Kleksa.





Kwoka Jan Brzechwa

Proszę pana, pewna kwoka
traktowała świat z wysoka
i mówiła z przekonaniem:
„Grunt do dobre wychowanie!”
Zaprosiła raz więc gości
by nauczyć ich grzeczności.
Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym
w progu garnek stłukł kopytem.
Kwoka wielki krzyk podniosła:
„Widział kto takiego osła?!”
Przyszła krowa. Tuż za progiem
zbiła szybę lewym rogiem.
Kwoka gniewna i surowa
zawołała: „A to krowa!”
Przyszła świnia prosto z błota
kwoka złości się i miota:
„Co też Pani tu wyczynia?
Tak nabłocić! A to świnia!”
Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
siąść cichutko w drugim rzędzie,
grzęda pękła, kwoka wściekła
coś o łbie baranim rzekła
i dodała: „Próżne słowa,
takich nikt już nie wychowa,
trudno, wszyscy się wynoście!”
No i poszli sobie goście.
Czy ta kwoka, proszę Pana,
była dobrze wychowana?

Odpowiedz na pytania:
Dlaczego kwoka zaprosiła gości? Co zrobili: osioł, krowa, świnia, baran? Co zrobiła gospodyni – kwoka? Kwoka źle się zachowała jako gospodyni. Była niemiła, krzyczała, wyśmiewała swoich gości. Goście nie uważali i zniszczyli dom kwoki. Jak należy się zachowywać, gdy zaprosi się gości? Jak należy się zachować, gdy idzie się do kogoś w gości? 


"Dzieci na świecie" - omów stroje dzieci z różnych stron świata, poszukaj na mapie świata miejsc, w których dzieci te mieszkają.







"Uczta u motylków"- wysłuchaj opowiadania A.Filipkowskiej, odpowiedz na pytania:

- Jak wyglądali Kerim i Jasira?
- Jakie zabawy zaproponowały dzieci nowej koleżance i nowemu koledze?
- Co przedstawiały rysunki Julki i Jasiry?
- Co zdziwiło Julkę na rysunku Jasiry?

Uczta u motylków Agnieszka Filipkowska

Kerim i Jasira pojawili się w grupie Motylków kilka dni temu. Dzieci przyglądały im się z uwagą, bo wyglądali trochę inaczej i na początku niewiele mówili. Oboje mieli trochę ciemniejszą skórę, a
ich czarne oczy patrzyły na innych badawczo i trochę nieufnie. Dziewczynka nosiła na głowie kolorową chustę, której nie zdejmowała nawet w budynku. Chłopiec był trochę starszy od siostry i dużo wyższy od pozostałych przedszkolaków, ale na razie pani dyrektor zdecydowała, że lepiej będzie nie rozdzielać rodzeństwa i przyjęła oboje do tej samej grupy.
– Chcecie może poukładać puzzle? – pierwsza zagadnęła ich Julka, która jeszcze nie tak dawno sama była nowa w grupie Motylków i pamiętała, jak bardzo się wtedy denerwowała. Na śniadej twarzy Jasiry pojawił się nieśmiały uśmiech. Skinęła głową i dała się nowej koleżance poprowadzić do stolika z rozsypaną układanką. Dziewczynka uwielbiała układać puzzle. Ten moment, kiedy z zupełnego bałaganu zaczynał się nagle wyłaniać piękny obrazek i okazywało się, że
  
wszystkie elementy idealnie do siebie pasują, napawał ją wielkim spokojem. W prawdziwym życiu nie zawsze było tak łatwo...
– Ale jesteś szybka! – zawołała zachwycona Julka wpatrzona w zręczne palce Jasiry. – Nieźle! Już zrobiłaś prawie cały zamek!
– Jeszcze niebo... i liście... – powiedziała skupiona na pracy dziewczynka. – I już.
– Ja też już prawie skończyłam, zobacz – pochwaliła się Julka. – A wiesz, mamy tu też takie puste puzzle, na których można samemu narysować obrazek i potem go układać. Chcesz? Czarnooka koleżanka skinęła głową, po czym obie udały się w kierunku szuflad z przyborami plastycznymi. Dziewczynki wymyśliły, że każda z nich narysuje swoją rodzinę, a potem wymienią się puzzlowymi rysunkami i zobaczą, która szybciej go ułoży. Tymczasem chłopcy bawili się w drugim końcu sali. W ruch poszły gumowe dinozaury, które wydawały z siebie przeraźliwe odgłosy. Kerim był zachwycony zgromadzonym w przedszkolu zbiorem prehistorycznych gadów. Dotychczas widział je w książkach i na kartach, które zbierał od kilku miesięcy. Ale takie zabawki to zupełnie coś innego! Rozpoznał wśród nich pterodaktyla i brontozaura. Był nawet nieduży, zielony model diplodoka i lekko zużyty tyranozaur. Lubił te skomplikowane nazwy. Nazywanie dzikich bestii pomagało mu pokonać strach przed nimi.
– Wrrrau! – ryczały potwory w rękach rozbawionych chłopców, którzy, choć widzieli się pierwszy
raz w życiu, potrafili się razem świetnie bawić.
– Ach, ci chłopcy, zawsze robią tyle hałasu! – skomentowała Julka zajęta szkicowaniem szczupłej sylwetki swojego taty. – Ja już prawie skończyłam, a ty? Jasira potrząsnęła przecząco głową. Spojrzała na rysunek koleżanki, na którym byli tylko Julka i jej rodzice. Wszyscy troje jechali na rowerach przez park. A na jej układance pojawiło się już sześć osób: mama, tata, ona, trójka jej rodzeństwa i to wciąż nie była cała rodzina. Jeszcze przecież trzeba narysować małego Alima i babcię Hanę.
– O, macie piknik! – zawołała Julka, patrząc na narysowaną przez Jasirę rodzinę siedzącą wokół dużego koca zastawionego jedzeniem.
– To nie piknik – sprostowała dziewczynka. – To nasz normalny obiad, w domu.
– A gdzie stół i krzesła?
– Nie ma. Siedzimy na podłodze – wyjaśniła Jasira.
– Ale wam fajnie! Na mnie mama by krzyczała, że nie siedzę przy stole i kruszę na podłogę. To
niesprawiedliwe! – oceniła Julka. – I jeszcze w dodatku macie naleśniki...
– To nie są naleśniki, to pita. Taki arabski chleb. Maczamy go w hummusie albo oliwie – oczy Jasiry zalśniły na myśl o pysznym jedzeniu w gronie najbliższych. – A może pobawimy się w dom i
pokażę ci, jak to u nas wygląda? – zaproponowała.
– Super pomysł! – ucieszyła się Julka. – Ale chyba będziemy potrzebowały więcej osób, bo twoja rodzina jest taka duża.
Znalezienie chętnych do zabawy na szczęście wcale nie było trudne. Dywanik w kąciku kulinarnym wkrótce zapełnił się plastikowymi talerzami oraz szmacianymi warzywami i owocami. Siedzące dookoła dzieci wzajemnie częstowały się zabawkowymi potrawami. Także wielbiciele dinozaurów dołączyli do tej uczty i nawet dla ich pupili znalazły się jakieś smaczne kąski.
– Kochana, ta pieczeń jest doprawdy wyborna! – Tereska z wdziękiem naśladowała swoją ciocię,
pochłaniając niewidzialne danie.
– Spróbuj musu jabłkowego! Po prostu felicja! – zachwycała się Kasia.
– Chyba raczej delicja... – poprawiła ją Julka.
– Hmm... naleśniki z lodami z marchewki i kalafiora! Pychotka! – wygłupiał się Julek.
– I do tego sos mrówkowy! – wtórował mu Kerim.
Wspólna biesiada trwała do czasu, aż pani Małgosia, roznosząca w przedszkolu obiady, zaprosiła dzieci do stołu na prawdziwy posiłek. Ale tak naprawdę nawet wtedy nie przerwano zabawy w nadawanie potrawom śmiesznych nazw. Pani Marta patrzyła z rozrzewnieniem na to, jak dzieci potrafiąsię razem świetnie bawić, nawet gdy są tak różne i pochodzą z różnych stron świata. Pomyślała, że nazwa Motylki tak bardzo pasuje do jej grupy. Tyle tu różnych barw i wszystkie do siebie doskonale pasują!

Mamy różny kolor skóry i inne zwyczaje,
Lecz w zabawie ta odmienność nieważną się staje.
Ty masz piegi, on ma loki, ja mam skośne oczy.
Gdy mnie poznasz, sam dostrzeżesz, jak wiele nas łączy.

"Nasze emocje - akceptacja" - dzieci na świecie różnią się np. mają inny kolor skóry, są biedne i bogate, pełnosprawne i z widoczną niepełnosprawnością, bawią się różnymi zabawkami.

- Czy to dobrze że się od siebie różnimy?
Co mogą nam dawać różnice, czego dzięki nim możemy się nauczyć?
- W czym jesteśmy do siebie podobni?
- Czy podobieństwa mogą nam coś dać?

Praca z KP4. 27 a, b (5-latki):



"Polubić różnice" - wysłuchaj wiersza D.Niemiec a następnie narysuj kolegę lub koleżankę, który jest/ która jest inny/ inna od ciebie.

Choć ktoś jest inny, inne ma zdanie,
inny ma wygląd albo ubranie,
mieszka w innym miejscu, je ci innego,
bawi się inaczej- może być twym kolegą.
Wystarczy tylko. że go zaakceptujesz,
a te różnice polubić spróbujesz.

Wysłuchaj piosenki "Każdy jest inny" i spróbuj się jej nauczyć.


Każdy jest inny
Różny kolor włosów, różny kolor skóry Skośne oczy, piegi - to jest cud natury Mamy różne domy, różne kościoły Wszędzie człowiek może sobie żyć wesoły REF. Każdy jest inny, każdy wyjątkowy Słowa gorszy, lepszy wyrzuć ze swej głowy Choć się tak różnimy miejmy dobre serce Każdy na tym świecie znajdzie swoje miejsce Dobro i szacunek, to jest boomerang Zawsze do nas wraca - serca otwiera. REF. Każdy jest inny, każdy wyjątkowy Słowa gorszy, lepszy wyrzuć ze swej głowy Ja lubię zielony On lubi niebieski My lubimy koty, oni lubią pieski Ale wszyscy razem dobrze o tym wiecie Chcemy być szczęśliwi na tym wielkim świecie

W ciągu dnia pamiętaj o higienie rąk, stosowaniu zwrotów grzecznościowych i samodzielności, głównie podczas ubierania i rozbierania. Zachowaj bezpieczeństwo podczas zabaw w ogrodzie, na podwórku i spacerze.


W dowolnym momencie dnia wybierzcie z rodzicami buźkę, określającą Wasz nastrój.



Dużo słońca w ciągu dnia! Pozdrawiamy! Pani Justyna i Pani Ewa

poniedziałek, 1 czerwca 2020

02.06.2020 r. (wtorek)

Temat dnia: Mój kolega z Afryki.

Ćwiczenia poranne: Duży i mały skok

„Co mam podobnego?” – rozmowa na temat podobieństw i różnic pomiędzy dziećmi na świecie.

https://www.youtube.com/watch?v=UP9P0uB2Llw

„Mój kolega z Afryki” – list od chłopca z Ugandy.


Rodzic odczytuje adresata i nadawcę, mówi: List jest zaadresowany do "Żabek".  Nadawca Joseph Lwevola (czyt. Lłewola), Afryka, Uganda. Rodzic czyta list i zadania dla dzieci.



Drodzy Przyjaciele!



Przesyłam Wam pozdrowienia z mojego rodzinnego kraju, z Ugandy. Mam na imię Joseph Lwevola, mam 9 lat. Moje imię nadała mi babcia. W moim kraju, w Ugandzie, ludzie mają po dwa imiona: jedno chrześcijańskie (ja mam Józef – Joseph), drugie – ugandyjskie. W moim liście są dla Was zadania do wykonania.

I zadanie – powiedzcie, jak macie na imię. Może macie po dwa imiona? Czy wiecie, kto Wam wybrał imię?

W mojej okolicy są pola kukurydzy i fasoli – gdy długo nie ma deszczu, wszyscy się martwią o plony. Mieszkam z rodziną w domu – lepiance krytej słomą, której dach często umacniamy kamieniami i cegłami od góry. Opiekuje się nami chory dziadek. Mam czworo rodzeństwa: Irenę, Tapenensi, Roberta, Fhionę. Lubię robić zabawki. Z drutu zrobiłem samochód i wózek. Z butelek i kory bananowca zrobiłem piłkę i skakankę.

II zadanie – podpowiedzcie mi, z czego jeszcze można robić zabawki?

Lubię też zajmować się zwierzętami i grać w piłkę nożną. Potrafię cały wolny dzień bawić się z kolegami na powietrzu. Z rodzeństwem często śpiewamy i przygotowujemy przedstawienia. Dużo pomagam dziadkowi: koszę wysoką trawę, karczuję krzewy, pomagam przy ścinaniu drzew i wyrywaniu ich z korzeniami oraz kopaniu. Pomagam w domu, w polu i przy zwierzętach – karmię kozy liśćmi sorgo. Pomagam też mieszkańcom mojej wioski w pracach w ogrodzie.

III zadanie – powiedzcie, w jaki sposób pomagacie innym. 

Największym moim marzeniem było – móc się uczyć. Dzięki pomocy jednej z warszawskich szkół, z której dzieci zbierają pieniądze i wysyłają do moich opiekunów, już od roku mogę chodzić do szkoły.

IV zadanie – powiedzcie, jakie jest Wasze największe marzenie.


Czasem dziadek opowiada nam bajki i opowieści. Oto jedna z nich:Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie...


Rybak i muzungu

Nad Jeziorem Wiktorii w Ugandzie żył sobie pewien rybak. Miał on żonę, troje dzieci, malutką chatkę i bardzo dobrą wędkę. Codziennie rano szedł na brzeg jeziora i łowił ryby. Kiedy złowił już 10 sztuk, zabierał je na targ do znajomego sprzedawcy, sprzedawał, a pieniądze przeznaczał na jedzenie i ubranie dla swojej rodziny. Pieniądze wystarczały na zaspokojenie potrzeb całej rodziny. Praca ta zajmowała mu pół dnia. Resztę dnia spędzał, siedząc przed domem, patrząc na jezioro i rozmawiając z żoną, dziećmi i wszystkimi, którzy do niego przychodzili. Tak mijał dzień za dniem. Pewnego dnia zjawił się pewien muzungu – człowiek biały. Długo przyglądał się rybakowi, kiedy on łowił ryby. Następnego dnia, ten sam muzungu znów przyszedł na brzeg jeziora i przyglądał się rybakowi, aż w końcu podszedł do niego i powiedział:

– Rybaku! Dlaczego łowisz tylko 10 ryb dziennie? Przecież możesz poświęcić więcej czasu i łowić więcej ryb!

– Ależ dlaczego? – ze zdziwieniem zapytał rybak.

– Kiedy złowisz więcej ryb i sprzedasz je, będziesz miał więcej pieniędzy. Jeśli będziesz miał więcej pieniędzy, będziesz mógł kupić sobie łódź i wypłynąć na jezioro, by łowić jeszcze więcej

ryb – tłumaczył muzungu.

– Dobrze, ale po co? – znów zapytał rybak.
– Kiedy będziesz miał łódź i będziesz łowił więcej ryb, sprzedasz je i będziesz mógł sobie kupić łódź motorową, żeby móc wypływać daleko na jezioro, gdzie jest więcej ryb i łowić jeszcze więcej.
– To prawda, – odrzekł rybak – ale czemuż miałbym to robić?
– To proste! Będziesz łowił więcej, będziesz miał więcej pieniędzy. Będziesz mógł zbudować większy dom dla swojej rodziny, kupić samo chód, kupić wiele innych rzeczy... – wyliczał muzungu.
– Lecz po co mi to wszystko? – ze zdziwieniem zapytał rybak.
– Jak to po co? By być bardziej szczęśliwym! – wykrzyknął muzungu.
– Ale ja już jestem bardzo szczęśliwy! –powiedział rybak

V zadanie – jak zrozumieliście morał tej bajki? O czym mówi?

Na pewno już wiecie! Nam w Afryce do szczęścia potrzeba niewiele – nauka w szkole, zabawa z kolegami, rodzeństwem, opowieści dziadka. Mój dzień w Afryce wygląda tak: w dniu, w którym idę do szkoły, dziadek budzi mnie o 7.00 rano. Myję się, wkładam mundurek szkolny i czasem jem śniadanie – porycz (jest to ugotowana mąka kukurydziana z wodą i z cukrem), który bardzo lubię.

VI zadanie – powiedzcie, co wy jecie na śniadanie w domu.

Przed wyjściem do szkoły karmię zwierzęta. Do szkoły idę pół godziny piaszczystą drogą. W szkole jem obiad: poszo, czyli gęstą papkę z gotowanej mąki kukurydzianej, czasem polanej ostrym sosem.

VII zadanie – powiedzcie, co lubicie najbardziej jeść na obiad.

Po lekcjach gramy z kolegami w piłkę nożną lub bawimy się w grę „sula katambala – tomulilamu lala”.

Wybrana osoba chodzi z jakimś przedmiotem w ręku na zewnątrz koła i mówi pierwszą część tekstu: sula katambala. Wszyscy jej odpowiadają: tomuli lamu lala. W pewnym momencie ta osoba podkłada komuś przedmiot za plecami. Dzieci oglądają się za siebie i sprawdzają, czy za nimi nie ma tego przedmiotu. Ten, kto znajdzie przedmiot , bierze go do ręki i goni podkładającego przez jedno okrążenie. Podkładający biegnie na zwolnione miejsce. Teraz osoba, która złapała przedmiot, podkłada go innym. Jeśli ktoś kogoś złapie, to osoba złapana siedzi na środku, dopóki ktoś inny nie zostanie złapany. Wtedy następuje zamiana. Dowiedziałem się, że wy bawicie się w podobną grę, Chodzi lisek koło drogi. A teraz pobawcie się tak jak w Afryce.
Po powrocie ze szkoły pomagam w domu i w polu. Na kolację jemy banany, smażony plantan – podobny do bananów, potrawy z batatów (słodkich ziemniaków) i prosa, kukurydzę lub placki z sorgo.

VIII zadanie – powiedzcie, co jecie na kolację.

Gdy idę spać i jest mi zimno, przykrywam się kocem lub kurtką. Czuję się bardzo dobrze. Zawsze oglądam zdjęcia uczniów szkoły, która się mną zaopiekowała. Wtedy czuję się szczęśliwy! Niech Was Bóg błogosławi! Joseph

„Mój dzień w Polsce” – rozmowa z dzieckiem i praca plastyczna

Dziecko na kartce A4 rysuje jedną czynność, którą lubi wykonywać codziennie . 

„Siedem życzeń” – formułowanie życzeń.

Dziecko formułuje życzenia dla Josepha i innych dzieci z Ugandy. 

"Dzieci z różnych zakątków świata” praca z KP2.41 (4-latki).

Pokolorujcie na ilustracji piłki zgodnie z podaną instrukcją oraz dokończcie rysować rozpoczęty rytm. 



Praca z KP4.26a, 25  (5-latki)






„Simama ka” – zabawa afrykańskich dzieci.

Tekst afrykańskiej rymowanki: Simama ka, simama ka, ruka ruka ruka, simama ka, tembeja kimbija, tembeja kimbija, ruka ruka ruka simama ka.
Ruchy dzieci: Simama – kucają, ka – wstają, ruka – klaszczą lub tupią, tembeja kimbija – obchodzą krzesło dookoła lub obracają się wokół własnej osi. Bawią się dwa razy. Za drugim razem śpiewają
i poruszają się dużo szybciej.
  

"Różnice" - podaj wyrazy przeciwstawne do: wysoki - niski, młody- ..., mały-..., chudy-..., itp.



"Inni, a jednak tacy sami" - eksperyment z jajkami: weź dwa jajka o różnych kolorach skorupek, rozbij je  a z pewnością się przekonasz, że mimo różnego wyglądu zewnętrznego w środku jajka są podobne, każde ma białko i żółtko. Odnosi się to do wyglądu zewnętrznego ludzi - mimo różnic w wyglądzie wszystkie dzieci są podobne.


"Międzynarodowa powitanka" - przywitania w różnych językach.

Dzieci słuchają przywitań w różnych językach: angielskim, francuskim, niemieckim, hiszpańskim, norweskim, włoskim, hindi. Chętne dzieci próbują powtórzyć.  



"Wszystkie dzieci nasze są" Majka Jeżowska - spróbuj zaśpiewać refren.

Ach, co za smutas leje łzy

Lalki w płacz, misiek zły

O już się śmieje, nosek mu drży
Deszczyk był a teraz wyschły łzy
Niebo rozjaśnia się samo
Mały uśmiech, jak tęcza
Już dobrze, mamo!

Wszystkie dzieci nasze są

Kasia, Michael, Małgosia, John

Na serca dnie mają swój dom
Uchyl im serce jak drzwi

Wszystkie dzieci nasze są

Borys, Wojtek, Marysia, Tom

Niech małe sny spełnią się dziś
Wyśpiewaj marzenia, a świat
Będzie nasz!

Choć nie rozumiem mowy twej

Czytam lęk, czytam śmiech

Nuty nie kłamią, zbuduj z nich klucz
Otwórz nim nieśmiałość naszych słów
Ważny jest serca alfabet
Ciepły uśmiech, jak słownik
Jesteśmy razem!

Wszystkie dzieci nasze są

Kasia, Michael, Małgosia, John

Na serca dnie mają swój dom
Uchyl im serce jak drzwi

Nie jesteś sam

Nasza piosenka ciągnie za rękaw

Podaj mi dłoń i z nami stań
Nie ma dziś granic nasz dom

Wszystkie dzieci nasze są

Kasia, Michael, Małgosia, John

Na serca dnie mają swój dom
Uchyl im serce jak drzwi

Wszystkie dzieci nasze są

Borys, Wojtek, Marysia, Tom

Niech małe sny spełnią się dziś
Wyśpiewaj marzenia, a świat
Będzie nasz!

Będzie nasz

Wyśpiewaj marzenia, a świat

Będzie nasz
Wyśpiewaj marzenia, a świat
Będzie nasz


W ciągu dnia pamiętaj o higienie rąk, stosowaniu zwrotów grzecznościowych i samodzielności, głównie podczas ubierania i rozbierania. Zachowaj bezpieczeństwo podczas zabaw w ogrodzie, na podwórku i spacerze.


W dowolnym momencie dnia wybierzcie z rodzicami buźkę, określającą Wasz nastrój.


Miłego dnia! Pozdrawiamy! Pani Justyna i Pani Ewa